Jak dobre są AI w pomaganiu mi w codziennej pracy?

Tworzenie nowego CMS. Moje doświadczenia z Roo Code, Gemini i Cursor

16 Apr 2025

5

min czytania

Innowacje AI

Adrian Sweeney

Na początek chcę porozmawiać o ChatGPT. Kiedy zacząłem pisać ten wpis, podałem mu tytuł planowanego artykułu: „Jak dobre są AI dla rozwoju oprogramowania”.

Spodziewałem się pytań o to, co chcę napisać, a zamiast tego powstał esej na 500 słów z całkowicie zmyśloną treścią. Przedstawiał rzekome moje przemyślenia o trzech narzędziach AI, które miałem testować: Roo Code, Gemini i Cursor. Wygenerowane informacje nie miały jednak wiele wspólnego z moimi prawdziwymi doświadczeniami.

Tak ChatGPT podsumował każde narzędzie:

  1. RooCode: ambitny, ale niekonsekwentny
  2. Gemini: pomocny, lecz płytki kontekstowo
  3. Cursor: ukryty skarb do refaktoryzacji i debugowania

Jako osoba z dużym doświadczeniem w tworzeniu systemów CMS, postanowiłem wykorzystać AI do zbudowania nowego CMS, czerpiąc z lat pracy nad stronami – od prostych po korporacyjne.

Zacznijmy od RooCode. Praca z nim sprawiła mi sporo frajdy: w około pięć godzin zbudowałem bazę kodu w czystym JavaScript, na co normalnie potrzebowałbym tygodnia. Miałem działającą wersję demo CMS, renderującą kilka makiet stron. Jednak po prośbie o konwersję do TypeScript, narzędzie nie zdołało zaktualizować projektu. Gdybym od razu zaczął w TypeScript, pewnie nie byłoby problemu.

Następnie przeniosłem się do Gemini, które skutecznie przerobiło projekt na TypeScript i po pięciu–sześciu godzinach większość kodu działała. Mimo to narzędzie wpadało w pętle zadań, zapewne przez pewne techniczne trudności.

W tym czasie zrobiłem przerwę na research. Trafiłem na wideo o Cursor. Słyszałem wcześniej pozytywne opinie innych deweloperów i od dawna chciałem go sprawdzić.

Wróciwszy do Gemini, poprosiłem o przygotowanie specyfikacji projektu, którą mógłbym podać innej AI. Następnie przekazałem tę specyfikację Cursorowi i zbudowałem nową wersję CMS.

W tym momencie miałem ten sam kod zbudowany różnymi narzędziami AI. Szczerze polecam każde z nich – okazały się bardzo skuteczne. Agenci potrafili edytować pliki, przenosić je i ogólnie wykonywać większość potrzebnych zmian. Moim zdaniem wzrost produktywności to około dziesięciokrotność. Dodatkowo praca konsekwentnie z jednym narzędziem poprawia precyzję w formułowaniu zmian.

Ponieważ najwięcej czasu spędziłem z Cursorem, były też irytacje: gdy poprosiłem o utworzenie bazy danych, zrobił klucz główny jako VARCHAR(36) zamiast UNSIGNED BIGINT. Co ciekawe, gdy zapytałem o najlepszy sposób przechowywania klucza głównego, chciał przejść na BINARY i napisał dwie funkcje do przekształcania GUID w wartość liczbową. Cursor ma też plik .cursorrc, w którym można określić zasady generowania rozwiązań – odkryłem to dopiero, gdy zaczął powtarzać te same błędy.

Gdy poprosiłem o dokumentację projektu, wygenerował jej sporo, ale wiele było błędne: odnosiła się do katalogów, które nie istniały.

Podsumowanie

Nasza cyfrowa era się zmienia – czas dołączyć. Rok temu nazwałbym te narzędzia „pijanymi studentami”. Dziś to „junior developerzy”, których trzeba pilnować. I będą tylko lepsi.

PrimeCRM

Powrót do Centrum Wiedzy